Poznaj rodzinę Van den Oever prowadzącą szkółkę Nursery M. Van den Oever, Son & Breugel, Holandia

Od jak dawna prowadzicie Państwo szkółkę roślin?

Już blisko 40 lat. Początkowo ojciec prowadził ją jako dodatkową działalność przy gospodarstwie zajmującym się hodowlą świń.  Była to szkółka w uprawie gruntowej oferująca różne gatunki roślin żywopłotowych, karłowych iglaków oraz bukszpan i laurowiśnię wschodnią.

Jak zmieniała się powierzchnia szkółki na przestrzeni lat?

Na samym początku szkółka zajmowała niewielki skrawek ziemi. Wraz z rozwojem firmy, zwiększała się jej powierzchnia, aż do dzisiejszych 25 hektarów, z czego 10  jest przeznaczone pod uprawę pojemnikową. W gruncie uprawiamy sadzonki, które następnie wykorzystujemy do produkcji w pojemnikach.

Co jest Państwa specjalnością?

Specjalizujemy się w krzewach liściastych i iglastych uprawianych w większych pojemnikach: 12 do 35 litrów. W ofercie mamy również drzewa w 18 litrowych pojemnikach.

Jakie cele stawiacie Państwo przed sobą?

Kierujemy się zasadą, że jakość i różnorodność znaczą więcej niż cena. W nadchodzących latach chcemy ugruntować swoją pozycję lidera wśród spółek rodzinnych. Dlatego ofertujemy coraz szerszą gamę pięknych, dorodnych roślin dla powiększającego się grona stałych klientów. Wierzymy, że możemy osiągnąć cel realizując następujące założenia:

  • Nieustannie podnosimy jakość i poszerzamy ofertę,
  • Starannie kalkulujemy nasze ceny,
  • Dostosowujemy ofertę do potrzeb rynku,
  • Dbamy o przyjazne podejście do klientów,
  • Pracujemy z dobrym, entuzjastycznym zespołem pracowników,
  • Rozwijamy współpracę z innymi szkółkarzami, w tym ze szkółkami leśnymi.

Jesteśmy dla wszystkich wyjątkowo solidnym partnerem.

Jakie największa zmiany zaszły w Państwa działalności od początku jej istnienia?

Zacznę od tego co pozostaje niezmienne: jesteśmy świadomi społecznej odpowiedzialności związanej z prowadzeniem biznesu. Oznacza to staranne planowanie i skrupulatne przestrzeganie procedur administracyjnych.

W kwestii zmian, to w produkcji największą zmianą było przejście z uprawy gruntowej na pojemnikową. W związku ze zmianami klimatycznymi i kolejnymi normami środowiskowymi, ograniczamy lub optymalizujemy stosowanie środków ochrony roślin i nawozów. Dążymy do używania ich w jak najwydajniejszy sposób, by były jak najbezpieczniejsze dla przyrody.

W przypadku sprzedaży dramatycznie wzrosła presja czasu. Przed laty na realizację zamówienia mieliśmy nawet tydzień, a teraz jest to tylko parę godzin. Ponadto odejście od uprawy polowej na rzecz pojemnikowej oznacza, że obecnie sprzedajemy nasze produkty przez 12 miesięcy w roku, więc presję na wyniki sprzedaży odczuwamy przez okrągły rok.

Jak zmienili się Państwa klienci przez te minione 50 lat?

Zarówno w przeszłości, jak i teraz bardzo dużą część naszej działalności stanowi eksport. Ponieważ przeszliśmy na uprawę pojemnikową, obecnie naszymi klientami jest dużo więcej centrów ogrodniczych i obiektów typu cash&carry. Wcześniej naszą klientelę stanowiły głównie komercyjne szkółki i firmy ogrodnicze.

Wśród naszych klientów nie ma już wielu prywatnych sklepów ogrodniczych/ogrodników. Zaopatrują się oni korzystając z usług dużych hurtowni i centrów zakupowych.

Podczas gdy kiedyś najważniejszą rzeczą dla naszych klientów była wysoka jakość roślin, teraz ważniejszym czynnikiem stał się ich atrakcyjny wygląd. Mimo to naszym głównym celem wciąż jest hodowla roślin o najwyższej jakości, a sprzedaż bazującą na ich wyglądzie postrzegamy jako dodatkową zaletę i szansę na rozwój.

Jak długo znacie Państwo markę Osmocote?

Od około 25 lat. Właściwie wzrastaliśmy z tą marką, odkąd tylko nasza firma zajęła się uprawą w pojemnikach.

Co sądzicie Państwo o nawozach Osmocote? Jak Osmocote pomaga Państwu osiągać zakładane cele?

Mam dobre doświadczenia z nawozami Osmocote. Dla mnie jest to marka, która zapewnia niezmienną jakość, dobre wsparcie i innowacyjność. Taki specjalny produkt jak Osmocote Exact Protect jest dla mnie niezwykle cenny. Marka Osmocote gwarantuje pewność w branży produkcji roślin ozdobnych.

Jak Państwo widzą przyszłość swojej szkółki?

Jesteśmy optymistami i przyszłość widzimy w jasnych barwach. W ubiegłym roku przejęliśmy prowadzenie spółki od naszych rodziców. Dzięki temu, że na przestrzeni kilku minionych lat dołożyliśmy wielu starań, aby otrzymać niezbędne pozwolenia na rozszerzenie szkółki, będziemy w stanie wciąż odpowiadać na potrzeby rynku. Naszym zasobem jest doskonały zespół, wspaniałe produkty i wyjątkowi klienci.