Poznaj rodzinę Van der Peijl

właścicieli szkółki Van der Peijl Tuinplanten, Zundert, Holandia

"Mam 38 lat i nie pamiętam, żebyśmy kiedykolwiek używali innego nawozu podstawowego niż Osmocote"

 

Jak szkółka rozwijała się na przestrzeni lat?

Alex van der Peijl rozpoczął uprawę roślin w Bavel w Brabancji na powierzchni 3,2 hektara. Początkowo była to tylko szkółka gruntowa, w której produkowano głównie wrzosy i rośliny iglaste. Po kilku latach Alex wybudował pierwszą szklarnię o powierzchni 2000 m2 i rozpoczął uprawę krzewów w workach plastikowych. Było to na długo przed rozpoczęciem produkcji w pojemnikach. Rynek stawał się coraz bardziej wymagający, klienci oczekiwali roślin wysokiej jakości. Dlatego właściciele szkółki zdecydowali się na rozbudowę szklarni do 8000 m2 i skoncentrowali się na uprawie krzewów.

1995 rok był ważny dla rozwoju szkółki. Jean-Pierre van der Peijl, syn Alexa van der Peijla, ukończył szkołę i włączył się w działalność firmy. "Wtedy też odnowiliśmy wszystkie pola i włączyliśmy więcej odmian do naszej produkcji" mówi Jean-Pierre. "Dołączyłem do spółki w 2007 roku, gdy zdecydowaliśmy się na produkcję roślin w większych pojemnikach, głównie C7,5. To było dobre posunięcie i jeszcze w tym samym roku kupiliśmy specjalną doniczkarkę i dodatkowy wózek widłowy."

Szybko okazało się, że szkółka dysponowała zbyt małym terenem i nawet dwa dzierżawione obiekty nie rozwiązywały problemu. Jednak Urząd Gminy w Bredzie nie zgodził się na powiększenie terenu szkółki. 

"Cztery lata szukaliśmy odpowiedniej lokalizacji. W końcu udało się w okolicy Zundert. Teraz mamy do dyspozycji ponad 7 hektarów. Zaczęliśmy od szklarni o powierzchni 8000 m2, jeden hektar przeznaczyliśmy pod uprawy pojemnikowe oraz dwie wiaty. Dodatkową zaletą nowego miejsca było nieuprawiane pole o powierzchni 5,5 hektara oraz duża działka pod zabudowę. Po czterech latach w pełni wykorzystaliśmy dostępną przestrzeń. Obecnie posiadamy szklarnie o łącznej powierzchni 22 000 m2 oraz 4 hektary upraw pojemnikowych. Zautomatyzowaliśmy system produkcji, dzięki czemu rośliny mają wyrównaną jakość i wciąż wydłużamy listę roślin w ofercie."

W ofercie szkółki Van der Peijl znajduje się kilka odmian niedostępnych u innych producentów, np. Ilex crenata ‘Dark Green’ i Hydrangea macrophylla ‘Little XS’. Odbiorcami są głównie renomowane centra ogrodnicze. 

Rozmiary szkółki kiedyś i teraz.

Zaczynaliśmy od 3,2 ha.

Obecnie dysponujemy powierzchnią 7,1 ha, przy czym 35% tej powierzchni wykorzystujemy dwukrotnie w ciągu roku.

Jakie są najważniejsze gatunki i odmiany uprawiane w szkółce?

Hortensja bukietowa (Hydrangea paniculata) i ogrodowa (Hydrangea macrophylla), odmiany kaliny wawrzynowatej (Viburnum tinus), laurowiśnia wschodnia (Prunus laurocerasus) i iberyjska (Prunus lusitanica) w zastrzeżonych odmianach, Hydrangea macrophylla ‘Little XS®’, Ilex crenata ‘Dark Green’®.

Jakie są wasze cele na przyszłość?

Chcemy unowocześniać produkcję, by robić to w jak najbardziej wydajny sposób. Będziemy kontynuować rozwój, tak aby pozostać konkurencyjną firmą, ale również wyróżniać się na rynku oraz dostarczać klientom i konsumentom usługi najwyższej klasy.

Co się zmieniło w działalności firmy od momentu jej założenia?

Na przestrzeni lat zaobserwowaliśmy wzrost popytu na mniejsze poszczególne partie roślin i konieczność realizowania zamówień w krótszym czasie. Przybyłem do Zundert jako producent, a stałem się kierownikiem.

Kryteria jakości także stały się bardziej rygorystyczne. Wypełnianie tych wymogów jest coraz trudniejsze, co wiąże się z nowymi i planowanymi przepisami dotyczącymi używania pestycydów.

Jak zmienili się klienci przez te minione 50 lat?

W przeszłości w naszej bazie klientów dominowały hurtownie, urzędy gmin, a centra ogrodnicze stanowiły zaledwie garstkę. Obecnie centra ogrodnicze stanowią naszą główną grupę odbiorców. Niegdyś zwyczajną procedurą było zamawianie roślin co najmniej kilka dni przed planowaną dostawą. Obecnie pół dnia na realizację zamówienia to szczęśliwy traf.

Jak długo znacie nawozy Osmocote?

Mam 38 lat i nie pamiętam, żebyśmy kiedykolwiek używali innego nawozu podstawowego niż Osmocote. W dawnych czasach nawoziło się ręcznie, ale na szczęście już od dłuższego czasu nawóz ten jest mieszany od razu z podłożem.

Co sądzisz o produktach Osmocote? Jak Osmocote pomaga realizować zaplanowane cele?

Moje doświadczenia z produktami Osmocote są bardzo dobre. Stosujemy nawóz w ilości 3,5 kg na m3 podłoża, co pozwala nam bardzo dokładnie dopasować program nawożenia do posiadanych zbiorników A-B. Przekonaliśmy się, że Osmocote jest markę solidną i godną zaufania. Szczególnie w kwestii dynamiki uwalniania składników z nawozu. Nie jest to najtańsza oferta wśród nawozów o kontrolowanym uwalnianiu, ale naszym zdaniem — najlepsza. Dla nas ważne jest, aby roślina, po opuszczeniu szkółki, mogła przetrwać na nawozie z donicy jeszcze przez co najmniej kilka miesięcy.

Jak spoglądacie na przyszłość szkółki?

Przyszłość naszej szkółki wygląda obiecująco, gdyż obecnie popyt ma tendencję wzrostową.
Jeśli chodzi o uprawę, coraz większym wyzwaniem będzie przestrzeganie wszystkich nowych przepisów. Chcielibyśmy powiększyć naszą szkółkę, ponieważ zdążyliśmy już zagospodarować do oporu całą posiadaną przez nas przestrzeń. Ale wszystko w swoim czasie, gdy ma się przy sobie odpowiednich ludzi i personel.

Sprawdź, który Osmocote najlepiej zastosować w Twojej produkcji

Skontaktuj się z nami, doradzimy: